Dlaczego montaż Starlinka warto zlecić fachowcowi?
- Wojciech Spernol
- 25 kwi
- 1 minut(y) czytania
Na zdjęciach widzicie dzisiejszą realizację. Niby Starlink jest "zrób-to-sam", ale diabeł tkwi w szczegółach:
• Dobór uchwytu: Zamiast standardowej podstawki, użyliśmy obejm kominowych – to najbezpieczniejszy sposób montażu na dachu.
• Przeszkody: Na zdjęciach widać wysokie drzewa. Bez precyzyjnego ustawienia masztu, połączenie mogłoby rwać. My wyciągnęliśmy sygnał "na czysto".
• Prędkość: 341 Mb/s to wynik, który osiąga się tylko przy idealnym wypoziomowaniu i braku zakłóceń.
Jeśli Twój Starlink nie działa tak, jak powinien – zapraszam do kontaktu! 📥




Komentarze